Na jej nieszczęście na jednym z kolejnych przystanków weszła
spora grupa dzieciaków – oczywiście widząc stworzenie natychmiast oblepiły
dziewczynę. Najpierw padła seria pytań jak się wabi i skąd go ma?
Nagle jeden z chłopców przyciszonym głosem powiedział do właścicielki szczura:
- Dobrze, że nie zobaczył cię kierowca jak wchodziłaś z tym szczurem do autobusu!!!
- Dobrze, że nie zobaczył cię kierowca jak wchodziłaś z tym szczurem do autobusu!!!
Na co ona:
- A dlaczego dobrze? Z psami, kotami ludzie normalnie
wchodzą do autobusów, to dlaczego ja miałabym nie móc wejść?
Bardzo uderzyły mnie jej słowa – bo faktycznie, dlaczego
niby nie? To, że naturalnym odruchem był strach, przed tym, że ktoś mógłby
dziewczynę „wyrzucić” z autobusu za posiadanie szczura pokazuje jak bardzo
silnie mamy wytyczone w głowach granice przyzwoitości, czy też tego co wypada,
a co nie.
To tak jak w badaniach – wszyscy chcą badać młodych, rodziny
z dziećmi, tych fajnych i otwartych, często bezproblemowych. A o starszych, nie
do końca sprawnych, nieciekawych większość zapomina – a przecież oni też są
konsumentami, są targetem – możnaby użyć wielu mądrych marketingowych słów. Marta Szwed

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz